PJM - tłumacz języka migowego

Dr Mateusz Ziemblicki z Zakładu Prawa Europejskiego UwB jako ekspert ws. paktu migracyjnego w Radiu ZET!

16.06.2026
dr Mateusz Ziemblicki z Zakładu Prawa Europejskiego UwB

Pakt migracyjny Unii Europejskiej od wielu miesięcy należy do najbardziej kontrowersyjnych tematów w polskiej debacie publicznej. Jedni widzą w nim realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, inni próbę uporządkowania chaosu, jaki narastał w europejskiej polityce migracyjnej od lat. Szczególne emocje budzi kwestia relokacji migrantów, a także obawy o utratę suwerenności w zakresie kontroli granic. W tym kontekście niezwykle istotny głos wnosi dr Mateusz Ziemblicki z Zakładu Prawa Europejskiego Uniwersytetu w Białymstoku, który w rozmowie z Radiem ZET odnosi się do najczęściej powielanych tez i mitów dotyczących nowych unijnych przepisów. Jego wypowiedzi pozwalają spojrzeć na problem z perspektywy prawnej i faktograficznej, a nie wyłącznie politycznej.

Już na samym początku swojej analizy dr Ziemblicki jasno wskazuje, że wokół paktu migracyjnego narosło wiele nieporozumień, które w dużej mierze wynikają z uproszczeń obecnych w debacie publicznej. Ekspert podkreśla z całą stanowczością, że nowe regulacje nie stanowią „zaproszenia” dla migrantów do przyjazdu do Europy. Jego zdaniem jest to fundamentalne nieporozumienie, które prowadzi do nieuzasadnionych obaw społecznych. Pakt nie tworzy bowiem żadnego nowego prawa do wjazdu na teren Unii Europejskiej, nie liberalizuje zasad ubiegania się o azyl ani nie znosi istniejących kontroli granicznych. Tym samym, wbrew alarmistycznym głosom, nie stanowi czynnika, który mógłby automatycznie zwiększyć liczbę osób próbujących przedostać się do UE.

Dr Ziemblicki zwraca uwagę, że istotą paktu jest zupełnie inna kwestia: uporządkowanie systemu, który w praktyce już od 2015 roku funkcjonował w sposób niewydolny. Kryzys migracyjny ujawnił bowiem szereg strukturalnych problemów. Po pierwsze, państwa znajdujące się na granicach Unii, takie jak Grecja, Włochy czy Hiszpania zostały pozostawione z ogromnym ciężarem związanym z przyjmowaniem i rejestrowaniem migrantów. Po drugie, migranci często przemieszczali się dalej do innych krajów, co prowadziło do tzw. wtórnych przepływów i chaosu w systemie azylowym. Po trzecie wreszcie, Unia Europejska nie dysponowała skutecznym i powszechnie akceptowanym mechanizmem solidarnościowym między państwami członkowskimi.

Właśnie w tym kontekście należy rozumieć sens nowych przepisów. Jak podkreśla ekspert z Uniwersytetu w Białymstoku, pakt migracyjny jest kompromisem pomiędzy dwiema logikami działania: z jednej strony zwiększoną odpowiedzialnością państw granicznych za ochronę granic i prowadzenie procedur azylowych, a z drugiej - większym zaangażowaniem pozostałych krajów UE w radzenie sobie z konsekwencjami migracji. Nie jest to więc rewolucyjna zmiana zasad, lecz raczej próba stworzenia bardziej spójnego i przewidywalnego systemu.

Szczególnie wiele kontrowersji wywołuje tzw. mechanizm solidarnościowy, który zakłada możliwość relokacji migrantów lub wniesienia wkładu finansowego przez państwa członkowskie. To właśnie ten element jest najczęściej przywoływany przez przeciwników paktu jako potencjalne zagrożenie dla Polski. Dr Ziemblicki studzi jednak te obawy, wskazując, że w obecnej sytuacji Polska została z tego mechanizmu czasowo wyłączona. Oznacza to, że nie będzie ani zobowiązana do przyjmowania migrantów z innych państw, ani do ponoszenia związanych z tym kosztów.

Ekspert podkreśla przy tym, że sama konstrukcja mechanizmu solidarnościowego została znacząco zmodyfikowana w toku negocjacji, również dzięki stanowisku Polski. W efekcie państwa członkowskie uzyskały większą elastyczność w realizacji swoich zobowiązań, co pozwala uwzględnić ich specyficzną sytuację geopolityczną i migracyjną. W przypadku Polski kluczowe znaczenie miały doświadczenia związane z kryzysem na granicy z Białorusią oraz przyjęciem milionów uchodźców z Ukrainy po 2022 roku.

Dr Ziemblicki zdecydowanie sprzeciwia się również narracji, według której pakt migracyjny doprowadzi do osłabienia ochrony granic Unii Europejskiej. Jego zdaniem jest wręcz przeciwnie. Nowe regulacje przewidują szereg instrumentów, które mają wzmocnić kontrolę nad przepływami migracyjnymi. Należą do nich m.in. obowiązkowy screening osób przybywających do UE, szybsze i bardziej jednolite procedury azylowe, a także usprawnienie mechanizmów powrotów osób, którym nie przysługuje ochrona międzynarodowa. To właśnie brak skuteczności w tym ostatnim obszarze był jednym z największych problemów dotychczasowego systemu.

W opinii eksperta kluczowe znaczenie będzie miała jednak praktyczna realizacja nowych przepisów. Nawet najlepiej zaprojektowane regulacje prawne nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, jeśli państwa członkowskie nie zapewnią odpowiedniej infrastruktury administracyjnej i organizacyjnej. Dr Ziemblicki zaznacza, że skuteczność paktu będzie zależała od woli politycznej i zdolności instytucjonalnych poszczególnych krajów. Bez inwestycji w systemy azylowe, procedury graniczne i współpracę międzynarodową pakt może pozostać jedynie teoretyczną konstrukcją.

Warto również zwrócić uwagę na szerszy kontekst polityczny, w jakim toczy się dyskusja o pakcie migracyjnym. W Polsce temat ten stał się jednym z głównych punktów sporów między rządem a opozycją. Prawicowe ugrupowania ostrzegają przed rzekomą utratą kontroli nad granicami i narzuceniem Polsce obowiązków wbrew jej woli. Z kolei przedstawiciele rządu zapewniają, że kraj zachował pełną suwerenność w tym zakresie, a wynegocjowane rozwiązania uwzględniają jego interesy. 

Na tle tej spolaryzowanej debaty głos dr. Mateusza Ziemblickiego wyróżnia się jako wyważony i oparty na analizie prawnej, a nie politycznej retoryce. Jego wypowiedzi przypominają, że rzeczywistość jest bardziej złożona niż proste hasła pojawiające się w przestrzeni publicznej. Pakt migracyjny nie jest ani panaceum na wszystkie problemy związane z migracją, ani katastrofą dla bezpieczeństwa państw członkowskich. Jest próbą znalezienia kompromisu w niezwykle trudnym obszarze, w którym ścierają się różne interesy narodowe i wartości.

Podsumowując, analiza przedstawiona przez eksperta z Uniwersytetu w Białymstoku pozwala lepiej zrozumieć rzeczywisty charakter zmian wprowadzanych przez pakt migracyjny. To przede wszystkim instrument mający uporządkować istniejące procedury i zwiększyć efektywność zarządzania migracją w Unii Europejskiej. Nie wprowadza on automatycznych mechanizmów przymusowej relokacji wobec Polski ani nie tworzy nowych zachęt do przyjazdu dla migrantów. Ostateczny bilans jego działania będzie jednak zależał od tego, czy państwa członkowskie zdołają skutecznie wdrożyć przyjęte rozwiązania i współpracować w ich realizacji. 


(opr.: WK, na podst. radiozet.pl) 

W ramach naszego serwisu www stosujemy pliki cookies zapisywane na urządzeniu użytkownika w celu dostosowania zachowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkownika oraz w celach statystycznych. Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej. Więcej informacji można znaleźć w Polityce Prywatności Uniwersytetu w Białymstoku. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.