PJM - tłumacz języka migowego

Prawo bliżej ludzi. Studenci z Uniwersytetu w Białymstoku ruszają w region, by pokazać młodzieży, czym naprawdę jest sprawiedliwość

16.10.2026
"Pszczoły" - symulacja rozprawy sądowej (foto: TVP3 Białystok)

Rozpoczął się proces odwoławczy w sprawie roju pszczół. Ta historia w zasadzie jednak pszczół nie dotyczy. Opowiada o ludzkich namiętnościach, żądzach i o tym, że pycha kroczy przed upadkiem. Teatralna symulacja rozprawy cywilnej przygotowana przez studentów i absolwentów Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku uczy młodych ludzi prawa i odpowiedzialności. Przypominamy, że w dniach 15–21 października członkowie Koła Naukowego Teorii Społecznych im. dr. Sławomira Oliwniaka prezentują młodzieży szkolnej autorski spektakl „Pszczoły” - symulację rozprawy cywilnej, która uczy mechanizmów prawa oraz odpowiedzialności. Już wyruszyli w regionalną trasę edukacyjną po sądach w 11 miastach, a finał będzie w Warszawie. Projekt jest realizowany we współpracy z Sądem Rejonowym w Białymstoku. 

W czasach, gdy wiedzę coraz częściej czerpiemy z kilkudziesięciosekundowych filmów, a wyobrażenia o sądach budują przede wszystkim seriale, filmy i medialne spory polityczne, rozmowa o prawie staje się szczególnie potrzebna. Zwłaszcza wtedy, gdy prowadzą ją ludzie, którzy nie chcą ograniczać się do akademickich debat, lecz postanawiają wyjść poza mury uczelni i spotkać się z młodzieżą tam, gdzie na co dzień zdobywa ona wiedzę i kształtuje swoje poglądy.

Taką inicjatywę podjęli studenci Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku skupieni w Kole Naukowym Teorii Społecznych im. dr. Sławomira Oliwniaka. Na czele projektu stoi Karol Jóźwik - student prawa i prezes koła naukowego, który wraz z zespołem przygotował nietypowe przedsięwzięcie edukacyjne. W najbliższym czasie studenci przemierzą około tysiąca kilometrów, odwiedzając dziesięć miejscowości województwa podlaskiego oraz część Mazowsza. Ich celem nie jest jednak wygłaszanie tradycyjnych wykładów o przepisach czy kodeksach. Chcą pokazać młodym ludziom, czym naprawdę jest prawo i jak działa wymiar sprawiedliwości. 

Już sam pomysł wydaje się odświeżający. Zamiast akademickiego języka, definicji i artykułów ustaw, uczestnicy spotkań zobaczą na własne oczy symulację rozprawy sądowej. Nie będzie to jednak typowa inscenizacja odtwarzająca jedynie procedury. Organizatorzy przygotowali pełnowymiarowy scenariusz, który łączy elementy dramatu sądowego i thrillera psychologicznego. Jak podkreśla Karol Jóźwik, nad historią pracowano przez długi czas, dbając nie tylko o poprawność prawną, ale również o rozwój bohaterów i emocjonalne zaangażowanie widzów.

Źródło tego pomysłu tkwi jednak głębiej niż sama chęć uatrakcyjnienia przekazu. Zdaniem studentów prawo nie jest zbiorem abstrakcyjnych przepisów zapisanych na kartkach papieru. Jest częścią codziennego życia każdego obywatela i funkcjonuje dzięki ludziom, którzy je tworzą, interpretują oraz stosują. To właśnie dlatego edukacja prawna nie może ograniczać się wyłącznie do nauki paragrafów.

Karol Jóźwik zwraca uwagę, że prawo jest przede wszystkim przestrzenią odpowiedzialności, interpretacji i poszukiwania sprawiedliwości. Studenci nie zamierzają więc uczyć młodzieży wyłącznie treści konkretnych artykułów kodeksów. Chcą zachęcić ją do refleksji nad tym, czym jest odpowiedzialność za własne działania, jak rozumieć sprawiedliwość oraz dlaczego często okazuje się ona znacznie bardziej złożona niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Symulacja rozprawy oparta została na jednym z najbardziej nietypowych przepisów polskiego prawa cywilnego. Dotyczy on roju pszczół. To właśnie wokół tego zagadnienia zbudowano całą historię procesową.

Choć dla wielu osób może brzmieć to wręcz humorystycznie, sprawa ma bardzo konkretne podstawy prawne. Kodeks cywilny przewiduje regulacje dotyczące sytuacji, w której rój pszczół opuszcza ul i przemieszcza się na cudzy teren lub do innego ula. W przygotowanej przez studentów historii, jedna z kobiet próbuje odzyskać rój, który znalazł się w ulu należącym do innej osoby. W konsekwencji spór trafia przed sąd, a uczestnicy mogą obserwować cały proces dochodzenia do rozstrzygnięcia.

Nietypowy przedmiot sporu nie jest przypadkowy. Jak podkreślają organizatorzy, ma on pokazać, że prawo reguluje nie tylko wielkie sprawy budzące zainteresowanie mediów, ale także sytuacje pozornie błahe. Z perspektywy osoby z zewnątrz rój pszczół może mieć wartość kilkuset złotych. W życiu pszczelarza może jednak oznaczać lata pracy, doświadczenia i troski o pasiekę. Biorąc pod uwagę podstawowe założenia wymiaru sprawiedliwości, każda sprawa zasługuje więc na rzetelne rozpatrzenie, niezależnie od jej skali. 

To właśnie w takich przykładach najłatwiej dostrzec praktyczny wymiar prawa. Studenci chcą pokazać młodzieży, że za każdym procesem stoją realni ludzie, ich emocje, problemy i oczekiwania. Dzięki temu sąd przestaje być anonimową instytucją, a staje się miejscem rozwiązywania konfliktów społecznych.

Istotnym elementem przedsięwzięcia jest również jego zasięg. Organizatorzy świadomie nie ograniczyli się do największych ośrodków akademickich. Choć odwiedzą również Białystok i Warszawę, szczególną uwagę kierują w stronę mniejszych miejscowości, takich jak Hajnówka czy Sejny. To decyzja wynikająca z przekonania, że dostęp do wysokiej jakości edukacji prawnej powinien być równy niezależnie od miejsca zamieszkania.

W opinii Karola Jóźwika, uczeń z niewielkiego miasta ma takie samo prawo do zdobywania wiedzy o państwie, prawie i funkcjonowaniu instytucji publicznych jak jego rówieśnik z dużej metropolii. Projekt ma więc nie tylko charakter edukacyjny, ale także wyrównuje szanse młodych ludzi, którzy często mają mniejszy dostęp do podobnych inicjatyw.

Warto zauważyć, że przedsięwzięcie wpisuje się w szerszą dyskusję dotyczącą poziomu świadomości prawnej społeczeństwa. Młodzi ludzie często spotykają się z tematyką sądownictwa wyłącznie poprzez media społecznościowe, internetowe komentarze lub produkcje telewizyjne. Obraz wymiaru sprawiedliwości bywa przez to uproszczony, a niekiedy wręcz zniekształcony.

Studenci z Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku chcą przeciwstawić się takim schematom. Nie zamierzają prowadzić działalności politycznej ani angażować się w bieżące spory dotyczące sądów czy instytucji państwowych. Ich celem jest prezentowanie faktów oraz wyjaśnianie mechanizmów funkcjonowania prawa. Zamiast ideologicznych sporów proponują praktyczną edukację i bezpośrednie doświadczenie.

Szczególnie interesujące jest to, że organizatorzy dostrzegają wyzwania współczesnej komunikacji. W świecie krótkich filmów publikowanych na TikToku i dynamicznych treści internetowych coraz trudniej przyciągnąć uwagę młodego odbiorcy. Tradycyjne wykłady często przegrywają z atrakcyjnymi formami przekazu. Dlatego twórcy projektu postawili na narrację, emocje i historię, które mają zaangażować uczestników nie tylko intelektualnie, ale również emocjonalnie.

Całe przedsięwzięcie realizowane jest przez dwunastoosobowy zespół studentów. Każdy z uczestników wciela się w określoną rolę procesową, od sędziów po strony sporu. Dzięki temu młodzież może zobaczyć, jak wygląda przebieg postępowania sądowego, jakie obowiązki mają poszczególni uczestnicy procesu oraz w jaki sposób dochodzi się do wydania wyroku.

Projekt nie ogranicza się jednak do biernego oglądania spektaklu. Organizatorzy przewidują również aktywne zaangażowanie publiczności. W każdej odwiedzanej miejscowości kilku uczniów będzie mogło zasiąść za stołem sędziowskim w roli ławników. Otrzymają oni togi i staną się częścią wydarzenia, choćby symbolicznie uczestnicząc w procesie wymierzania sprawiedliwości.

Tego rodzaju inicjatywy pokazują, że nauka prawa nie musi oznaczać wyłącznie studiowania kodeksów i komentarzy. Może stać się opowieścią o człowieku, jego wyborach, odpowiedzialności i relacjach społecznych. Właśnie taki obraz starają się budować studenci z Białegostoku.

Projekt kierowany przez Karola Jóźwika jest jednocześnie dowodem na to, że młode pokolenie przyszłych prawników nie postrzega swojej roli wyłącznie przez pryzmat kariery zawodowej. Coraz częściej dostrzega także potrzebę budowania świadomości obywatelskiej i przybliżania prawa społeczeństwu. To szczególnie ważne w czasach, gdy poziom zaufania do instytucji publicznych bywa przedmiotem gorących debat, a wiedza prawna staje się jednym z fundamentów świadomego uczestnictwa w życiu publicznym.

Jeżeli choć część uczestników po zakończeniu spotkania spojrzy na sądy i prawo z większym zrozumieniem, projekt studentów Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku można będzie uznać za sukces. Zwłaszcza że jego twórcy przypominają o czymś niezwykle istotnym: za każdym paragrafem stoją ludzie, a za każdą sprawą sądową kryje się historia, która jest naprawdę ważna. Nawet wtedy, gdy dotyczy pozornie zwyczajnego roju pszczół. 

(opr.: WK) 

Galeria zdjęć

W ramach naszego serwisu www stosujemy pliki cookies zapisywane na urządzeniu użytkownika w celu dostosowania zachowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkownika oraz w celach statystycznych. Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej. Więcej informacji można znaleźć w Polityce Prywatności Uniwersytetu w Białymstoku. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.